Artykuł JSM nr 8 – Co to jest Miłość – Część 1. Seks to rozrywka i degradacja

Co to jest Miłość – Część 1. Seks to rozrywka i degradacja

Witam tu Sanjaya – Jasna strona mocy. Dzisiejszym tematem będzie miłość. Miłość to ważny temat. Co to jest miłość? Siwy dym, nie wiadomo, definicji jest mnóstwo. Różni ludzie różnie widzą miłość, także nie wiadomo co to jest . Więc wytłumaczę.

Miłość to nie jest uczucie tylko to jest emocja. Można powiedzieć, że emocja też jest uczuciem ale to jest przede wszystkim emocja.

Mówią, że miłość jest ważniejsza od rozumu i kłócą się już setki lat.

„Miej serce, patrz w serce” i tak dalej. I książki piszą, że rozum jest głupi, że najważniejsze jest serce i tak dalej. Takie dorosłe chłopy. Słyszałem takie teksty, że umysł jest głupi. To ten kto to powiedział jest  głupi.

Powiem krótko, zobaczcie na budowę naszego ciała. Miłość czyli emocje związane są z sercem. W pierw jest rozum potem jest serce. Powinniśmy się w życiu kierować nie sercem tylko głównie kierować się rozumem, tak jak nas Bóg stworzył, albo Prawa Życia jak kto woli.

Emocje są bardzo ważne, także miłość jest bardzo ważna w życiu. Jeżeli nie ma emocji, nie mamy myśli w danym kierunku, nawet one się nie chcą pojawiać, nie ma działania. Ci miłośnicy miłości i Ci, którzy nie lubią rozumu, umysłu argumentują to tak, że w sercu jest dużo energii, ktoś to zmierzył, a w mózgu jest tylko tyle, tak malutko. Bo właśnie tylko tyle ma być według znaku trójkąta, bo tu są emocje, to daje moc. A tu jest dowództwo (Sanjaya pokazuje na głowę). Dowództwo nie musi mieć  wcale tak dużo energii. Tych dowódców jest mniej. A tu jest sztab, a w tym sztabie jest tam jeden główny, który ma zarządzać, także jedno ważne i drugie ważne, ale najważniejszy jest rozum.

 Nas tutaj rozumu nie uczą, powiem więcej oduczają.

Głupawki mamy tyle, że można godzinami mówić jak ludzi ogłupiają. To, że przypuśćmy te dzieci, w pierwszej godzinie po porodzie od razu im tam ładują dwie szczepionki to jest po to żeby zniszczyć mózg, zniszczyć  racjonalne myślenie.

Powiem, że ja miałem to szczęście, że pierwszego dnia po porodzie, nie dostałem szczepionek bo zostałem narodzony w domu a nie w szpitalu. Także ja już od samego początku byłem poza, jakby poza tym systemem.

Nie miałem tu żadnych nauczycieli, sam się tego wszystkiego uczyłem.

Jest pięć Pędów Życia. Najważniejszy pęd to jest pęd szczęścia. Emocje dają nam, jeżeli są takie miłe bo też mogą być negatywne, bo świat jest dwu biegunowy (z godnie z Drugim Prawem Życia). Więc te emocje mogą być bardzo milutkie, przyjemne, a mogą być też ohydne. Tu jest przypuśćmy miłość [Sanjaya pokazuje górę] a tu jest strach [Sanjaya pokazuje dół], przerażenie i to są emocje, także to nie jest tak, że miłość to jest tylko pozytywna.

Najważniejsze jest szczęście, to jest główny cel naszego życia. To jest główny pęd motywujący nas do wszelkiego działania i my chcemy się tak milutko czuć.

Ciemne Strony, okupanci i tak dalej, oni zadbali o to żeby ludzie nie myśleli. Żeby ludzie nie znali tych Praw Życia, Pędów Życia i żeby szybko chcieli mieć przyjemność. Tak jak  na  przykład działają banki, szybko dają kasę, czyli jakby dają taki miły stan, że jest dużo kasy i można działać, ale to tak nie ma.

Na miłość trzeba sobie zapracować.

Jak się wzięło pieniądze to potem trzeba spłacać. To jest związane z Wahadłem Życia. Nie ma tak, że gratis od życia możemy dostać coś wartościowego, nie ma tak. Życie to walka i trzeba sobie wypracować, wywalczyć. A najważniejsze jest myślenie.

Jak znamy te Prawa Życia, tak jak ktoś zna prawa ruchu drogowego to wie, że  jak jest czerwone światło to trzeba się zatrzymać jak jest zielone to można iść, jak jest ograniczenie prędkości lepiej zwolnić bo będzie policja można zapłacić mandat i jeszcze mogą prawo jazdy zabrać.

Życie jest jeszcze bardziej skomplikowane. Tego nie uczą, budy jedynie odmóżdżają. A religie nie dają żadnej wiedzy, też odmóżdżają.

Dążenie do szczęścia jest czymś naturalnym i nam się szczęście należy ale tylko wtedy kiedy my to wypracujemy. Jeżeli ktoś nam da tak gratis i jeżeli ktoś nam da te szczęście bez naszego wysiłku, to my musimy za to zapłacić. To jest dług. A jeżeli ktoś wypracowuje sobie szczęście latami i swoim wysiłkiem i swoją walką, swoją pracą, to te szczęście może mieć.

To, że ja ostatnie lata mam takie spokojniejsze bo sobie je wypracowałem.  Mam dużo czasu, mogę kreować filmy. Mam wokół siebie coraz więcej  godnych inteligentnych mocnych ludzi. Dlatego się cieszę i już nie jestem taki samotny. Ale początki były straszne  i to się ciągnęło latami długimi. Samotność, nie sprzedałem duszy.

Przypuśćmy tacy , te tak zwane gwiazdy show biznesu podpisują cyrograf, rok dwa kupę kasy, sławni są, ale potem trzeba zapłacić.

A ja to sobie wypracowałem. To jest moje i Ciemna Siła mi tego nie odbierze.

Oni w ogóle nie są w stanie zdefiniować kim ja jestem i z tego powodu się bardzo cieszę, bo to jest wojna. Wróg nie jest mnie w stanie rozpoznać. A ja wiem kim oni są. Oni są Ciemną Stroną.

Wracamy do tego szczęścia. Są różne poziomy szczęścia. Szczęście na tak zwanym niskim poziomie: napić się wina, marki wino, to jest szczęście. Seks to też jest szczęście. Można to nazwać szczęściem można to nazwać miłością. Sam wyraz Ciemna Strona tak ułożyła, że miłość od strony tej wyższej numerologii jest wyrazem przeklętym. Numerologicznie wartość duchowa tego wyrazu jest blisko 666, więc w swoich umysłach nie proście o miłość, o miłe stany, o godność, jest szczęście godne i niegodne.

Po nie godnym szczęściu się bardzo cierpi.

Ta wiedza powinna być przekazywana dzieciom. Ktoś kto żyje niegodnie Prawa Życia go mucą. Stwarzają jemu ból po to żeby mu obudzić świadomość.

Zobaczcie, na około ilu ludzi jest nieszczęśliwych. Jacy oni są smutni, schorowani, a każdy dążył do szczęścia. Chciał być szczęśliwy, chciał założyć rodzinę, chciał być kochany, kochać. Ja nie widziałem nikogo komu by się to naprawdę udało. Troszkę tam niektórym jakoś tam…

Możliwości są ogromne, w podkręcaniu tego centrum emocjonalnego, ale trzeba się na tym znać. Problem polega na tym, że nikt nam tutaj nie daje instrukcji obsługi człowieka.

To jest taka biomaszyna z różnymi centrami z różnymi czakrami. Nie mówią jak należy godnie tym zarządzać.

A jest za to tyle różnych rozrywek, nie rozrywek, rozrywka służy do rozrywania, po to czyli takich ogłupiaczy  żeby ogłupiać.  W radiu rozrywka, w telewizji rozrywka, w internecie rozrywka. Budy (tzw. szkoły) to też jest taka rozrywka.

Należy poznawać Prawa Życia. Polecam Logosa,  Kybalion. Czytajcie, tam jest klucz do logicznego rozumowania.

Szczęście  głupka trwa krótko.

Nawet jeżeli ktoś przypadkowo, bo główne szczęście, miłość to są relacje damsko męskie. Tu można mieć piękne stany emocjonalne.

W praktyce ludzie z początku troszkę mają potem to wszystko pryska, ja tłumaczę dlaczego. Z początku jak zaczynają chodzić ze sobą, budzi się wyższa energia zaczynają się budzić. Oni jako, że nie mają wiedzy nie potrafią tego podsycić, utrzymać i bardzo szybko zaczyna się seks. A seks to nic dobrego. Rozładowują orgazm, wyraz „orgazm” służy do, to jest organizm. Orgazm ma stworzyć nowy organizm. Narządy rodne kobiece, one służą do rodzenia, a tu sobie okupant tak ludzi zaprogramował, że sobie robią rozrywkę. Jest to bardzo przyjemne ale nie godne.

Energia bardzo idzie w dół i potem to się rozsypuje. Ci starsi to wiedzą, że na początku tak zwanego chodzenia były piękne stany.

Ona mu w oczy spojrzała, on jej w oczy i tak było milutko, taka miłość była. I jemu się wydawało, że jak on ją tam zacznie rozbierać to będzie jeszcze wyżej i jeszcze wyżej. A to tak nie działa. Potem biorą się za doznania seksualne, a to już jest zupełnie co innego. To są początki, stany emocjonalne, z centrum emocjonalnego.

A potem jak się biorą za doznanie cielesne, z początku takie, takie ,takie, potem są coraz to mocniejsze bodźce, to oni się skupiają na ciele. A ciało może jedynie dać bardzo malutko wrażeń emocjonalnych bo to już jest inne centrum.

I problem polega na tym, że seks czyli te doznania cielesne wypalają te wyższe stany emocjonalne.

Wypalają, niszczą, rozładowują  to tak jak by się wzięło akumulator, jedna klema druga klema, plus minus mężczyzna kobieta, zaczyna się seks łączy się kabelki i lecą iskry i oni się cieszą. Ooo jak fajnie, lecą iskry jak fajnie, to jest miłość, fajnie to wygląda, lecą takie iskry ale potem bardzo szybko ta relacja między nimi, ten magnetyzm, który jest między nimi się rozładowuje.

Później oni nie mogą już razem przebywać. Męczą się i ta miłość nie wiadomo gdzie prysła. I potem mają taką zabawkę. A ja myślałam, że ty jesteś taki, a ja myślałem, że ty jesteś taka. I zaczynają się pretensje, obwiniania. Oboje są przegrani. Oboje robili źle. Grzeszyli, nie znali Praw Życia. Działali przeciwko tym wyższym prawom i zostali ukarani. Ta miłość czyli te wyższe stany, opuściły ich. Potem jeszcze jakaś próba jakiś silniejszy bodziec seksualny żeby jeszcze trochę tego wycisnąć tego nektaru przyjemności a tu coraz mniej, mniej i potem zaczynają myśleć o rozstaniu. Potem szukają nowego partnera. Potem okazuje się, że tej miłości było jeszcze mniej. Bo to się szybko skupia na doznaniach seksualnych.

Gdyby młodzi ludzie wiedzieli jak te tryby życia mielą, nie  byliby takimi frajerami żeby tak w ten seks wchodzić. Podnosili by sobie te stany emocjonalne. A przecież te stany emocjonalne dają nam poczucie szczęścia. A szczęście jest naszym największym celem.

Przecież seks do szczęścia, nam do życia nie jest potrzebny. Gdyby wiedzieli jak to zrobić to ona by mu w oczy popatrzyła, on jej, wziął ją za rękę, a tu iskry oczami by jej poszły i przez tydzień  by taki chodził szczęśliwy. Ja akurat tego szczęścia nie znam. Nie miałem w tym życiu ponieważ kiedy byłem młody nie miałem żadnej wiedzy i to potem się tak jak inni przechodziłem te różne zakręty. Ale trochę szczęścia miałem z tych biegów ultra.

Sanjaya kończy bieg 240 km po górach

Biegi Ultra mają to do siebie, że wpierw jest ciężka praca, ciężka, dużo wysiłku, asceza, a potem były te sukcesy, czyli to szczęście. Nie raz tak było że, po takim biegu dobowym przez tydzień chodziłem jak bym coś wciągnął, szczęśliwy, zadowolony. Tylko że narkotyki dają szczęście oczywiście że dają, ale to takie szczęście dolno biegunowe i za to trzeba zapłacić. Po dniu chwały jest dzień zwały. Potem jest taka deprecha po tych wszystkich narkotykach, czy po uchlaniu się alkoholowym. Trzeba za to zapłacić torturami. A po takim moim biegu pamiętam do dwóch tygodni czułem takie szczęście, a nic w nochal nie dałem, ani w żyłę.

Prawdziwe szczęście, miłość  wypracowuje się stopniowo. Żeby miłość i ten wyższy stan  emocji między ludźmi, żeby  to mogło zatrybić musi być spełnione wiele, wiele, wiele różnych warunków, punktów musi być spełnionych. Wystarczy żeby tylko jeden był niespełniony i wszystko się sypie. To jest tak jak się buduje dom wszystko musi być zbudowane z pewną sztuką a nie, że on sobie jakąś tam cegłę rzuci a nie jakąś zaprawę według pewnego planu. Ci ludzie powinni planować i być świadomi.

Czyli te wyższe stany emocjonalne, czyli miłość jest tylko dla ludzi z wyższą świadomością.

 

Dla ludzi takich zwykłych  czegoś takiego po prostu nie ma. A to co w tej chwili się dzieje wśród młodych ludzi jak oni się poznają i zaczyna się taki seks jak na przykład, lodziki, tak zwana miłość oralna, to już jest ciężka pornografia. Za to są bardzo duże kary od Praw Życia. Im się wydaje że to jest miłość. Bo tą naszą świadomość można okłamać ale podświadomość wie, że to jest pornos. I taka dziewczyna, która robi lodzika ona jest na pozycji zdegradowanej prostytutki. Czy ona mu się rozkracza i pozwala się oglądać i tam jakieś paluchy czy języki wkładać, jest to ohydne.

Ja jak byłem dzieckiem to takie coś to było tylko w jakichś takich burdelach. Ludzie między sobą czegoś takiego nie robili a w tej chwili to się nazywa miłość, także to bardzo się degraduje. Ja nie chcę komuś ani obrzydzać ani zabraniać tylko tłumacze mechanizm.

Słuchajcie, ludzie młodzi zwłaszcza to jest przeciwko wam i im więcej będziecie mieć tego ciężkiego seksu tym gorzej z wami. Mnóstwo energii idzie w kosmos. Ta energia tak zupełnie nie idzie w kosmos bo za tym stoją demony seksu,  one zżerają dlatego Ci ludzie są tym seksem opętani. Potem jeszcze więcej seksu i jeszcze więcej seksu, bo są jakieś wampiry energetyczne.

Ta energia seksualna powinna pozostawać w ciele.

Mężczyzna, zdrowy mężczyzna nie odczuwa pociągu seksualnego, do żadnych kobiet. Chyba że to jest jego kobieta, żona, jest owulacja i jest plan przekazania życia, tak kiedyś było. To co w tej chwili jest z tym seksem to jest tak jak nadczynność tarczycy.

Popatrzmy jak mają  zwierzęta. Niektórzy mówią że ja obrażam ludzi bo porównuje ich do zwierząt. O nie, nie,  nie! Ja, tutaj chodzi o tą masę ludzi do zwierząt nie porównuje i jak bym mógł. Ludzie są niżej. Zwierzęta, zwłaszcza te dzikie mają swoje gody i to jest jakiś element miłości.

Zdrowe samce rywalizują o zdrowe samice. Potem jest prokreacja. A potem jest

spokój. Potem sobie żyją.

 

A tu po prostu jest obłęd.

Dzieci zaczynają seks, młodzi, seks  w małżeństwie, poza małżeński i różne rodzaje. Tylko na tym tracą.

Bo tu Ciemne Siły tak ludzi zaprogramowały.

I wierzcie mi jeżeli ktoś nawet kto wszedł w tego demona seksu, widzi, że coś jest nie tak i chce z tego wyjść to nie jest takie już proste, bo jest w mocy demonów. Oczywiście jeżeli ma wyższą ideę, ma szansę z tego wyjść. Jeżeli nie ma żadnej idei nie wyjdzie, także seks to jest rodzaj opętania.

Tak samo jak narkomania jest rodzajem opętania, taki narkoman, który sobie w żyłę daje albo w nocha regularnie, potem jak się zorientuje, że coś jest nie tak to nie jest tak łatwo mu z tego wyjść. Wychodzą oczywiście, wychodzą ale po dużej walce.

Także życzę wam wszystkim rozumu, wysokiej wiedzy, która umożliwi wam doświadczanie wysokich stanów emocjonalnych czyli tak zwanej miłości.

Odważnego myślenia i działania. To na dzisiaj tyle dziękuję za uwagę, pozdrawiam Sanjaya. Do usłyszenia, do zobaczenia.

kontakt@jasnastronamocy.info

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz